Botox – czy jest się czego bać?

29 września 2016

Wśród niektórych moich pacjentów botoks wzbudza mieszane uczucia i nierzadko mocne obawy. Czy jej stosowanie to bezpieczny, czy wręcz odwrotnie – niebezpieczny środek leczenia i poprawy urody? Przyjrzyjmy się obawom, które przedstawiane są mi niekiedy w trakcie konsultacji.

Czy zabiegi z użyciem botoksu są bezpieczne?
Zanim botoks, czyli toksyna botulinowa zaczęła być stosowana w medycynie estetycznej, wykorzystywana była od wielu lat w neurologii i okulistyce. Leczyło się nim (i dalej leczy) np. spastykę mięśni, kręcz szyji i zeza. Preparaty toksyny botulinowej, takie jak Bocouture, Azzalure i Botox, to sprawdzone i przebadane preparaty. Stosowane na tzw. kurze łapki, zmarszczki pionowe i poziome na czole oraz wokół ust, oddziałują pozytywnie, zmniejszając napięcia w mięśniach odpowiedzialnych za ich tworzenie. Odprężone i zrelaksowane mięśnie twarzy pozwalają na wygładzenie istniejących zmarszczek. Nie da się całkowicie powstrzymać procesu starzenia, można go jednak spowolnić lub złagodzić. Zabieg wstrzykiwania botoksu należy do najbardziej sprawdzonych i bezpiecznych sposobów.

„Nie chcę mieć maskowatej twarzy”.
I słusznie. Za złą sławę, przypisywaną botoksowi odpowiadają ludzie, zarówno lekarze jak i pacjenci nie mający umiaru w jego dawkowaniu. Umiejętne zastosowanie botoksu ma sprawić, że twarz będzie wyglądała na wypoczętą. Brak naturalności to błąd.

„Boję się powikłań po podaniu toksyny”.
Botox podany w nieodpowiednie mięśnie może doprowadzić do niezamierzonego efektu. Dodam też, że toksyna botulinowa podawana zbyt często lub w zawyżonych dawkach może przełożyć się na wytworzenie przez organizm przeciwciał ukierunkowanych na białko neurotoksyny i w konsekwencji – zmniejszyć efekt jej działania. Na szczęście działanie leku jest odwracalne, więc powikłania po botoksie ustępują.

Od czego zależy bezpieczeństwo stosowania botoksu?
Bezpieczne użycie botoksu wymaga przede wszystkim doskonałej znajomości leczonego miejsca, opartej na ogromnej wiedzy i doświadczeniu lekarza – nie kosmetyczki czy kosmetologa. Ponadto potrzebna jest dokładna wiedza o budowie anatomicznej twarzy oraz stosowanym preparacie, ustalenie przeciwwskazań i określenie wskazań do zabiegu, wyznaczenie prawidłowych punktów do iniekcji w miejscach. Sukces zabiegu gwarantuje więc bogate doświadczenie lekarza oraz trafna ocena pacjenta (ocena tonusu mięśni, mimiki i efektu, który chciałby uzyskać). Dlatego zabieg ten warto wykonywać u sprawdzonych specjalistów.

Jest się czego bać?
To zabieg, który trwa bardzo krótko i nie wymaga miejscowego znieczulenia. Toksyna botulinowa podawana jest przez lekarza przy użyciu strzykawki jednorazowej z bardzo cienką igłą w wyznaczone mięśnie. Każdy pacjent otrzymuje indywidualnie określone dawki preparatu. Zabieg trwa około 10 minut i nie wymaga zarzucenia normalnego trybu życia.

Botoks od lat pozostaje najczęściej wykonywanym zabiegiem medycyny estetycznej. Dzieje się tak, ponieważ w kategorii zabiegów nieinwazyjnych nadal pozostaje najskuteczniejszą bronią w walce ze zmarszczkami mimicznymi. I niewiele wskazuje na to, aby ten trend miał się odwrócić.

Dr Rafał Prager