Przyczyny

Zazwyczaj nie zdajemy sobie sprawy ze zbawiennego skutku naturalnego pocenia się. To niezwykle skuteczny mechanizm obronny organizmu. Efekt chłodzenia zawdzięczamy dwóm rodzajom gruczołów potowych: ekrynowych, występujących na całej powierzchni ciała, oraz apokrynowych, które w większości występują pod pachami, w pachwinach i okolicach narządów płciowych. Wydzielany pot jest bezwonny, a dopiero pod wpływem bakterii żyjących na powierzchni skóry nabiera nieprzyjemnego zapachu. Niestety w wielu przypadkach nawet w przyjaznych warunkach dochodzi do nadmiernego pocenia się. Taką nadaktywność gruczołów niewspółmierną do bodźców nazywamy potliwością idiopatyczną. W 90% przypadków oparta jest o uwarunkowania genetyczne o podłożu emocjonalnym. Pozostałe przyczyny to między innymi nadczynność tarczycy, cukrzyca i choroby przysadki.

Jak sobie z nią radzić?

Osoby dotknięte nadmierną potliwością często czują dyskomfort w kontaktach z innymi ludźmi. Wielu z moich pacjentów skarży się na skrępowanie, jakiego doznają w różnych sytuacjach w życiu osobistym lub zawodowym, np. uczestnicząc w stresujących spotkaniach biznesowych. Niestety, obawa przed wystąpieniem nadmiernej potliwości doprowadzają podświadomie do zdecydowanie większej produkcji potu. W zależności od intensywności objawów obecnie można sobie z nią poradzić różnymi sposobami. Dla łagodnych przypadków dobrym rozwiązaniem mogą się okazać specjalistyczne blokery potu, które ograniczają niepożądane zapachy i wilgoć na wiele godzin. W skrajnych wypadkach można poddać się laserowemu zabiegowi chirurgicznemu. Polega on na wykonaniu niewielkiego nacięcia na skórze pachy, przez które wprowadza się końcówkę lasera, a następnie wypala gruczoły. Jest to metoda dość agresywna. Ja polecam ostrzykiwanie toksyną botulinową. Jest to sprawdzona, niezwykle skuteczna metoda, która bezproblemowo pozwala pozbyć się nadpotliwości na wiele miesięcy.

Leczenie toksyną botulinową

Leczenie potliwości idiopatycznej toksyną botulinową, która w istotny sposób ogranicza wzmożone działanie gruczołów potowych. Zabieg polega na ostrzyknięciu nią miejsc wykazujących zmiany chorobowe. Najczęściej wykonuję zabieg na pachy i dłonie. Stosuję go też u osób z problemem nadpotliwosci stóp oraz czoła. W tym ostatnim przypadku zabieg należy przeprowadzić bardzo umiejętnie, by nie doprowadzić do obniżenia brwi. Ogromnie ważna jest tu dobra znajomość układu mięśni twarzy.
W trakcie zabiegu wykonuję nawet kilkadziesiąt nakłuć. Przy odpowiedniej dawce preparat blokuje działanie odpowiedzialnych za gruczoły potowe nerwów. W ciągu kilku dniu wydzielanie potu zmniejsza się o ponad 80%. Efekt leczenia utrzymuje się przez około 6 miesięcy, po czym blokada systematycznie zmniejsza swoje działanie. Całkowite działanie toksyny botulinowej kończy się po upływie ok. 8 mies. Zabiegi można wielokrotnie powtarzać z gwarancją równie skutecznych, a nawet lepszych rezultatów. Obserwuję bowiem, że kontynuowanie terapii wydłuża jej efekty.

Leczenie okolic dłoni i stóp przeprowadza się w znieczuleniu, choć pachy są na tyle odporne, że na dobra sprawę zabieg można przeprowadzać nawet bez znieczulenia. Bardziej bolesne są zabiegi na stopach i dłoniach. Ci z moich pacjentów, którzy maja poważne problemy z nadpotliwością są jednak zdania, że ulga, jaką doznają, wart jest tych paru chwil poświęcenia.

dr Rafał Prager

powrót