Peelingowanie, eksfoliacja czy też po prostu złuszczanie. Trzy różne nazwy a jedno znaczenie. Po co właściwie stosować peelingi i jakie rodzaje są najlepsze?

Nasza skóra zbudowana jest z trzech warstw: tkanki podskórnej, skóry właściwej oraz naskórka. Ponadto sam naskórek dzieli się na pięć kolejno ułożonych warstw. Średnio co 28 dni mamy nowy zestaw komórek naskórka. Oznacza to, że komórki wytworzone w głębszych jego warstwach przez pierwsze 2 tygodnie przechodzą przez kolejne warstwy ku górze tracą oragenella komórkowe, stając się martwymi komórkami. Przez kolejne 2 tygodnie samoistnie się złuszczają, czyli odpadają. Szacuje się, że przez rok złuszcza nam się około 4 kg martwego naskórka czego oczywiście nie dostrzegamy. Zdarza się jednak, że wymiana naskórkowa zostaje zachwiana, wówczas zaczynamy dostrzegać suche łuski, pogrubienie naskórka, nierówną strukturę czy też zaburzony koloryt. Zanieczyszczenie środowiska, nieodpowiednia dieta oraz przede wszystkim braki w pielęgnacji domowej w istotny sposób wpływają na proliferację, czyli tempo złuszczania naskórka.

Przyśpieszając wymianę naskórkową, powodujemy powstanie nowego naskórka, który jest dobrze nawilżony, o równomiernym kolorycie oraz gładkiej strukturze. Odpowiednia bariera naskórkowa chroni skórę właściwą przed niekorzystnym wpływem środowiska zewnętrznego. Okazuje się również, że wbrew temu co można pomyśleć złuszczanie wierzchnich warstw naskórka powoduje pogrubienie żywych jego części co oznacza, że położona głębiej skóra właściwa oraz zawarte w niej naczynia są lepiej chronione przed czynnikami środowiska zewnętrznego. Ma to znaczenie w przypadku cer naczyniowych i wrażliwych, ponieważ dzięki temu zaczerwienienia oraz naczynia krwionośne będą mniej widoczne.

Możemy wyróżnić peelingi powierzchowne, średniogłębokie i głębokie. Peelingi stosowane w warunkach domowych tzn. mechaniczne, ziarniste bądź enzymatyczne, powodują bardzo delikatne złuszczanie jedynie wierzchniej warstwy naskórka. 

Mechanizm działania peelingów ziarnistych czy enzymatycznych, które mamy w zwyczaju stosować w domu nieco się różni od peelingów chemicznych. Jak wcześniej wspomniałam są one bardzo delikatne, bowiem wpływają na złuszczanie najbardziej zewnętrznej warstwy naskórka. Oznacza to, że nie należy się ich bać i można śmiało stosować 2-4 razy w tygodniu zależnie od typu cery. Dzięki takiej częstotliwości stale odblokowujemy pory skórne, które mają tendencję do zanieczyszczania. Zmniejsza to ryzyko powstawania zaskórników zamkniętych, na podłożu których powstają zmiany zapalne.  ,,Ściągnięcie’’ niepotrzebnej warstwy martwych komórek naskórka, zwiększa penetrację, składników aktywnych zawartych w produktach aplikowanych po peelingu.

Peelingi średniogłębokie i głębokie powinni wykonywać doświadczeni kosmetolodzy, bądź lekarze medycyny estetycznej.  Najczęściej wykorzystywanymi związkami chemicznymi są alfa-hydroksykwasy takie jak kwas migdałowy, glikolowy, mlekowy, poza tym kwas salicylowy, należący do beta-hydroksykwasów, retinol, retinoid pełniący funkcję witaminy A oraz kwas trójchlorooctowy. Ten rodzaj złuszczania jest znacznie intensywniejszy, a związki te w zależności od charakteru chemicznego wnikają znacznie głębiej.

Z kolei peelingi chemiczne powodują rozluźnienie połączeń międzykomórkowych na różnych poziomach naskórka, czego wynikiem jest jego łuszczenie. Wnikają zatem znacznie głębiej, powodując złuszczanie głębszych jego warstw, co jest widoczne gołym okiem w 3 dzień po zabiegu. W zależności od rodzaju peelingu, jego stężenia oraz środowiska pH możemy manipulować głębokością wnikania.

Efekty zabiegowe po dobrych peelingach chemicznych są zdecydowanie większe i lepsze niż po peelingach ziarnistych czy enzymatycznych. Poza głównym działaniem jakim jest rozluźnienie połączeń międzykomórkowych, niektóre rodzaje peelingów chemicznych mają pewne dodatkowe właściwości, które determinują ich działanie na określone problemy skórne. Udowodniono również, że niektóre peelingi chemiczne stymulują fibroblasty do syntezy kolagenu, elastyny oraz glikozoaminoglikanów (GAG), wpływając na spłycenie zmarszczek i poprawę elastyczności oraz spowalniając procesy starzenia skóry. Jak wcześniej wspomniałam zależy to oczywiście od intensywności działania peelingu.

Należy pamiętać, że po zabiegach z wykorzystaniem peelingów chemicznych bezwzględnie należy stosować fotoprotekcję. Złuszczenie na poziomie głębszych warstw naskórka pozbawia nas jakiejkolwiek ochrony przed promieniowaniem UV oraz pozostałymi niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi, dlatego bardzo ważna jest również pielęgnacja domowa.

Oczywistą kwestią jest odpowiedni dobór peelingu chemicznego do rodzaju cery. Jest to rola kosmetologa bądź lekarza, który prowadząc pacjenta, znając skórę jest w stanie dobrać najbardziej odpowiedni peeling. Na rynku jest mnóstwo firm oferujących tego rodzaju preparaty, które nie zawsze dają oczekiwane rezultaty, między innymi ze względu na charakter chemiczny. Dlatego też tak bardzo ważny jest porządny przegląd ofert oraz przetestowanie na różnych typach skór.

Nasza Klinika od lat wykonuje zabiegi z wykorzystaniem peelingów chemicznych. Stale testujemy nowe preparaty, aby móc dogodzić najbardziej wymagającym pacjentom. Dzięki ogromnemu doświadczeniu wiemy czego szukać na rynku oraz czego należy się spodziewać po zabiegach, a także jakie preparaty dają najlepszy efekt.

powrót